Po mojej stronie racji

Wpis

wtorek, 03 marca 2015

Kłamstwo obiegnie świat, zanim prawda włoży buty

Toczy się ostatnio dyskusja nad wyskokami prezydenta w Japonii. Zadałem sobie pewien trud sprawdzenia tego i jak zwykle dobrnąłem do głupoty, niewiedzy i ciemnoty. Jest jak calec, który niechybnie zawsze spotkamy, kopiąc w popkulturze dowolny dołek.

Zacznijmy od skandalu - prezydent Komorowski wszedł na krzesło spikera w parlamencie, wołając "szogunie" do generała Kozieja. Japończycy musieli go stamtąd spędzać, wskazując mu inne miejsce. Szok. Niedowierzanie.

A jaka jest prawda? Prezydent Komorowski został zaproszony do wspólnego zdjęcia w parlamencie japońskim przez samych Japończyków. Nieświadomie stanął na podeście przeznaczonym dla posłów, którzy chcą przekazać jakieś dokumenty przewodniczącemu obrad - który siedzi wyżej, więc stawanie na podeście ułatwia kontakt. Gdzie w tym krzesło? Po angielsku "chair" oznacza zarówno krzesło, jak i katedrę (w tym wypadku mównicę). Spiker parlamentu to oczywiście przewodniczący (w krajach anglosaskich), ale "speaker" znaczy też "mówca".

Komorowski popełnił więc "zbrodnię", stając na podeście mównicy przeznaczonej dla posła. Japończycy nie spędzali go z podestu, tylko wskazali mu lepsze miejsce do dobrego zdjęcia i zaraz sami się wokół ustawili.

A nieszczęsny szogun? Zapewne żartowano wcześniej na ten temat i ktoś powiedział, że polski generał to jak japoński szogun. Stąd żartobliwe zawołanie prezydenta "szogunie!" do generała Kozieja, z którym się przyjaźnią (więc taka nieformalność nie jest niczym złym). Sytuacja była dość familiarna i podejrzewam, że została dużo lepiej odebrana za granicą niż w kraju.

Do napisania tego wszystkiego skłoniło mnie co innego - konstatacja, że w Polsce nie brak kretynów, którzy będą powtarzali wspólnym rechotem kłamstwo za kimś, kto z niewiedzy bądź złej woli rozpowszechnił błędną informację. Grunt, że informacja ta odpowiada czyimś stereotypom. Niebezpiecznie trąci to "Rokiem 1984", tyle że w książce informacje fałszowano, ale nikt nie mógł tego sprawdzić. Dziś natomiast informacje się fałszuje, ale nikomu się ich sprawdzać nie chce.

jonasz

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
jonaszewski
Czas publikacji:
wtorek, 03 marca 2015 12:31

Polecane wpisy